Szukając na internecie brakujących i zamiennych części natknąłem się na jedną z aukcji, gdzie sprzedawca wystawił świeżo sprowadzonego z Anglii NSU Quickly z 1961 roku. Po zmienionym tylnym błotniku, można określić, że jest to model S. Co śmieszne... z opisu wynika, że poprzedni właściciel "TROSZKĘ GO ODŚWIEŻYŁ MALUJĄC GO PĘDZELKIEM" ;) Po błyszczącym zbiorniku paliwa widać, że chyba była to farba typu glossy ;))
środa, 9 maja 2012
wtorek, 1 maja 2012
Gwint
Zbliżam się do etapu, w którym należy zdecydować, jakie elementy powinny być piaskowane, a jakie szkiełkowane. Rama, widelec, felgi oraz inne większe i stalowe elementy, które wymagają odnowienia powinny być piaskowane, natomiast cała aluminiowa drobnica - szkiełkowane. Dlatego musiałem rozebrać cały moto na części pierwsze i rozpocząć segregację. Nie lada wyzwaniem okazało się też odkręcenie przedniego widelca od główki ramy. Kosztowało mnie to trochę czasu i bólu głowy, ale udało się. Okazało się, że gwint praktycznie został zatarty i wymaga potraktowania narzynką. Zauważyłem ponadto małe pęknięcie w przednim widelcu myślę, że spawarka zaradzi ;) Jeszcze sporo pracy przede mną i dopiero teraz uświadamiam sobię, że jednak nie będzie łatwo...
Moto w częściach. Niby bałagan, ale wszystko pod kontrolą.
Zatarty gwint na przednim widelcu.
Mało skomplikowane elementy przedniego zawieszenia.
niedziela, 29 kwietnia 2012
Dwusuw 49cc
Dziś znalazłem zakład, który sprawdzi, zregeneruje i uruchomi mały dwusuwowy silnik od moto. Specjalizuje się on w renowacji tego typu silników i motocykli. Jedyny kłopot to zakup odpowiednich uszczelek z niemieckich stron, a te okazuje się, że nie mało kosztują. Sam silnik oceniam na stan 4+. Nie ma żadnych przecieków, tłoczek chodzi, więc nie powinno być większych problemów. Dodatkowo muszę uzgodnić z mechanikiem, aby przed uruchomieniem silnika, wysłał jego obudowę oraz karter do szkiełkowania, chciałbym aby wyglądał i pracował jak nowy...
sobota, 28 kwietnia 2012
Zbiornik paliwa
Przeglądając stan zbiornika zauważyłem, że jest on nieco w środku przerdzewiały. Jedyną znaną mi metodą pozbycia się rdzy z wnętrza to garść drobnego i ostrego żwiru, Fedox z gorącą wodą i czas oraz siły na potrząsaniem zbiornikiem. Na koniec pozostawienie go jeszcze na noc, aby środek chemiczny wszedł w reakcję z tlenkiem żelaza...i efekt murowany.
niedziela, 22 kwietnia 2012
Kąpanie gaźnika
Rozkręciłem gaźnik na części pierwsze sprawdzając przy tym, czy wszystko jest kompletne i w dobrym stanie... Planuję spróbować metody szkiełkowania, więc przed wysłaniem do obróbki, zanurzyłem go w benzynie ekstrakcyjnej, aby zmyć wszelkie zabrudzenia i usunąć paprochy. Później jeszcze potraktowanie go sprężonym powietrzem i gotowe.
Musiałem też poradzić się na zaprzyjaźnionych forach jak wyczyścić zardzewiałe śruby. Najłatwiejszym sposobem jest wymiana na nowe, ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Bo moto może być w 99% oryginalny, ale z drugiej strony aż w 1% nieoryginalny. Podpowiedziano mi, że dobry jest ocet oraz napoje typu cola... a już podobno podgrzana to wygrywa!! WD40 jest w miarę skuteczny, ale nie zawsze. Przetestuję i dam znać.
Musiałem też poradzić się na zaprzyjaźnionych forach jak wyczyścić zardzewiałe śruby. Najłatwiejszym sposobem jest wymiana na nowe, ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Bo moto może być w 99% oryginalny, ale z drugiej strony aż w 1% nieoryginalny. Podpowiedziano mi, że dobry jest ocet oraz napoje typu cola... a już podobno podgrzana to wygrywa!! WD40 jest w miarę skuteczny, ale nie zawsze. Przetestuję i dam znać.
wtorek, 17 kwietnia 2012
Pierwsze podchody
Dzisiaj moto został zawieszony oraz pierwsze śruby odkręcone! Skąd pomysł z tymi linami? Podpatrzone u sprzedawcy... Dzięki temu zwiększona jest ergonomia pracy oraz jest możliwość odkręcenia kół, bez stawiania bezpośrednio na posadzce. Ktoś powie, że moto ma przecież wbudowany stojak. Otóż nie do końca on działa - jest lekko wygięty, przez co moto traci stabilność. Ale i to się naprawi. Wszystko w swoim czasie. Poniżej zajawki z pierwszych prac...
sobota, 14 kwietnia 2012
Nie taki gracior straszny
Dziś odebrałem moto od sprzedawcy... Byłem pozytywnie zaskoczony, może nie tyle samym moto, lecz ilością zrekonstruowanych maszyn, które on posiadał... Simson, Jawa, NSU, Komar, Velorex i inne... dużo tego było, około 14-15!
Ale co z tym NSU?
Na pierwszy rzut oka wyglądał lepiej niż na aukcyjnych zdjęciach. Chociaż jak zobaczycie poniżej to i tak nasunie Wam się jedno słowo... złom ;) Ale przyglądając się bliżej... rzeczywiście jest prawie w 100% kompletny, zauważone braki to: prędkościomierz, nieoryginalna rączka zmiany biegów, lusterko... i tyle! Więcej pewnie przyjdzie jak go porozkręcam. Poniżej pierwsze i pewnie jedyne zdjęcia moto w całej jego okazałości.
Na pierwszy rzut oka wyglądał lepiej niż na aukcyjnych zdjęciach. Chociaż jak zobaczycie poniżej to i tak nasunie Wam się jedno słowo... złom ;) Ale przyglądając się bliżej... rzeczywiście jest prawie w 100% kompletny, zauważone braki to: prędkościomierz, nieoryginalna rączka zmiany biegów, lusterko... i tyle! Więcej pewnie przyjdzie jak go porozkręcam. Poniżej pierwsze i pewnie jedyne zdjęcia moto w całej jego okazałości.
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Początek...
Celem tego bloga jest dokumentowanie prac związanych z rekonstrukcją i przywróceniem dawnej świetności niemieckiej maszyny NSU Quickly model N z 1958 roku. Czemu akurat ten? Znalazłem go na jednej z aukcji po okazyjnej cenie i postanowiłem, że spróbuję sił. A zważywszy, że konstrukcyjnie jest to bardzo prosta maszyna, więc o tyle będzie to ułatwieniem. Z opisu sprzedającego wynika, że motorek jest prawie w 100% kompletny, co tak na prawdę okaże się dopiero gdy go odbiorę... ale to już w najbliższy weekend. Póki co szperam i przeglądam internet, aby zdobyć jak najwięcej dokumentacji technicznej, rysunków montażowych, schematów elektrycznych oraz spisów części z ich opisem. Jest tego sporo... głównie na niemieckich forach. Na razie pozostaje mi jeszcze czekać do weekendu ;)
![]() |
| NSU Quickly N 1958 r. |
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)













