niedziela, 22 kwietnia 2012

Kąpanie gaźnika

Rozkręciłem gaźnik na części pierwsze sprawdzając przy tym, czy wszystko jest kompletne i w dobrym stanie... Planuję spróbować metody szkiełkowania, więc przed wysłaniem do obróbki, zanurzyłem go w benzynie ekstrakcyjnej, aby zmyć wszelkie zabrudzenia i usunąć paprochy. Później jeszcze potraktowanie go sprężonym powietrzem i gotowe.
Musiałem też poradzić się na zaprzyjaźnionych forach jak wyczyścić zardzewiałe śruby. Najłatwiejszym sposobem jest wymiana na nowe, ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Bo moto może być w 99% oryginalny, ale z drugiej strony aż w 1% nieoryginalny. Podpowiedziano mi, że dobry jest ocet oraz napoje typu cola... a już podobno podgrzana to wygrywa!! WD40 jest w miarę skuteczny, ale nie zawsze. Przetestuję i dam znać.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz