Wczoraj odebrałem szprychy i okazało się, że niestety "mały zonk". Po przymiarce do piasty, łepek szprychy był zbyt mały do otworu co sprawiało, że wylatywał. Na szczęście po rozmowie ze sprzedającym, była możliwość ich zwrotu.
Najgorsze, że w dalszym ciągu nie mam właściwych, już nie wspomnę, że jakichkolwiek. A z tym coś mi się ciągnie, bo potrzebuję min. średnicy 2.3mm, długość 262-265 i najlepiej czarny mat. Te które zwróciłem takie właśnie były... tylko ten łepek. Ehhh...
Co dalej?
Jutro jak zdążę zawiozę bak, kierownicę, lampę i inne bajery do lakierni. Przed weekendem z pewnością nie uda mi się odebrać. W między czasie uzupełniam warsztat o nowe narzędzia. Efekt na załączonym obrazku...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz