sobota, 14 kwietnia 2012

Nie taki gracior straszny

Dziś odebrałem moto od sprzedawcy... Byłem pozytywnie zaskoczony, może nie tyle samym moto, lecz ilością zrekonstruowanych maszyn, które on posiadał... Simson, Jawa, NSU, Komar, Velorex i inne... dużo tego było, około 14-15!

Ale co z tym NSU?

Na pierwszy rzut oka wyglądał lepiej niż na aukcyjnych zdjęciach. Chociaż jak zobaczycie poniżej to i tak nasunie Wam się jedno słowo... złom ;) Ale przyglądając się bliżej... rzeczywiście jest prawie w 100% kompletny, zauważone braki to: prędkościomierz, nieoryginalna rączka zmiany biegów, lusterko... i tyle! Więcej pewnie przyjdzie jak go porozkręcam. Poniżej pierwsze i pewnie jedyne zdjęcia moto w całej jego okazałości.




1 komentarz:

  1. Bardzo fajny motorek. Będę obserwował postępy w restauracji.
    Pozdrawiam
    Jacek

    OdpowiedzUsuń